Spis piosenek

wg tytułu

wg incipitu

wg roku powstania

Jan Krzysztof Kelus na Facebook

powrót na stronę główną /
tekst piosenki / akordy / komentarz autora / skomentuj

Zaduszki

Jan Krzysztof Kelus

1973

W alejach niezasłużonych
na grobach znanych żołnierzy
zapalmy raz w roku światełka
kupione u bab i harcerzy

    ktoś poustawiał dzieci
    parami na miejscach straceń
    ofiarę składając ofiarom
    jak miedziak rzucony na tacę

zmarznięci kontrolerzy
każdemu kto ma trzy złote
sprzedadzą bilet na cmentarz
za drugie trzy także z powrotem

* * *

Raz w roku: zaduszkowy tłum - cmentarze
wejście pierwszą bramą - wyjście czwartą bramą
dla wszystkich dziś! (Kaziu kup ten kwiat!)
Po drodze można patrzeć w lewo - w prawo
co mu postawili - co mu napisali
ile miał lat
ile miał lat

Dzień zmarłych: dla wygody nas - żywych
wstrzymano pogrzeby by nie popsuł święta
zbyt świeży ból (Tutaj postaw kwiat!)
wracając można patrzeć w lewo - w prawo
co mu postawili - co mu napisali
ile miał lat
ile miał lat

A potem: znów przez cały rok - cmentarze
mała grupka ludzi przestraszy wiewiórki
ktoś będzie łkać (Postaw w nogach kwiat!)
i znowu: płyta pomnik murowanie
żeby zobaczyli co mu postawili,
żeby przeczytali co mu napisali
ile miał lat
ile miał lat

* * *

W alejach niezasłużonych
na grobach znanych żołnierzy
zapalmy raz w roku światełka
kupione u bab i harcerzy

Akordy

h A W alejach niezasłużonych A A7 h na grobach znanych żołnierzy h e zapalmy raz w roku światełka D Fis7 e kupione u bab i harcerzy h e Raz w roku: zaduszkowy tłum - cmentarze A wejście pierwszą bramą - wyjście czwartą bramą A7 h D dla wszystkich dziś! (Kaziu kup ten kwiat!) h e Po drodze można patrzeć w lewo - w prawo Fis7 e co mu postawili - co mu napisali D Fis ile miał lat D Fis ile miał lat

Komentarz JKK

- A "Zaduszki"? (...)
- Skąd się wzieła? Pewnie stąd, że moja matka umarłą, gdy miałem dwa tygodnie. Potem ojciec ożenił się, jak w starej francuskiej powieści z jej młodszą siostrą. Od małego ciągano mnie rytualnie na cmentarz 1 listopada. I to święto było dla mnie bardzo sztuczne i obce.
("Był raz dobry świat...")