powrót na stronę główną /
tekst piosenki /
akordy /
komentarz autora /
skomentuj
Piosenka o nielegalnym posiadaniu broni
Jan Krzysztof Kelus
1980
cytaty muzyczne i zapożyczenia treściowe skondensowano w sposób
przekraczający przyjęte dla tego gatunku granice. Dlatego też autor
dedykuje piosenkę tym bez których jej powstanie byłoby nie możliwe:
Marianowi Brandysowi, Leonardowi Cohenowi, Ernestowi Hemingwayowi, Karelowi
Krylowi i gen. Wieniawie-Długoszowskiemu
Przyjdź do nas Muzyczko,
już ciemno na mieście
cieplutkie jest łóżko,
na pewno się zmieścisz
nie wstydź się muzyczko,
głupiutkie poezje
tu wieczorem wyprawiamy,
żona ciebie nie zje
przytul się kochanie,
zatrzymajmy czas
w okruszynach intymności
nim historia znów zapuka nam do drzwi
pięścią nieproszonych gości
Pijmy tanie wino,
zatrzymajmy czas,
zaśpiewajmy stare pieśni,
nim historia zrobi szwoleżerów z nas,
albo zrobi z nas... naleśnik,
nie bój się muzyczko,
to tylko pistolet,
że dzwon bije komuś,
uczyli cię w szkole
- Pomacaj muzyczko
jak spust chodzi miękko
gdy się rano obudzimy,
już będziesz piosenką,
przytul się kochanie,
zatrzymajmy czas
w okruszynach intymności
nim historia znów zapuka nam do drzwi
pięścią nieproszonych gości
Pijmy tanie wino,
zatrzymajmy czas,
zaśpiewajmy stare pieśni,
nim historia zrobi szwoleżerów z nas,
albo zrobi z nas... naleśnik,
Pistolet muzyczko,
to nagan dziadunia,
braciszek go znalazł,
oliwił jak umiał,
Brat dorósł - ma żonę,
i jaką kobietkę
mówi - może kiedyś zagram
w rosyjską ruletkę
przytul się kochanie,
zatrzymajmy czas
w okruszynach intymności
nim historia znów zapuka nam do drzwi
pięścią nieproszonych gości
Pijmy tanie wino,
zatrzymajmy czas,
zaśpiewajmy stare pieśni,
nim historia zrobi szwoleżerów z nas,
albo zrobi z nas... naleśnik,
Nie bój się muzyczko,
jeszcze tylko refren
naprawdę już mamy
calutką piosenkę
Pistolet pod łóżko
połóżmy zwyczajnie
gdy zadzwoni rano budzik
to do niego walnę
przytul się kochanie,
zatrzymajmy czas
w okruszynach intymności
nim historia znów zapuka nam do drzwi
pięścią nieproszonych gości
Pijmy tanie wino,
zatrzymajmy czas,
zaśpiewajmy stare pieśni,
nim historia zrobi szwoleżerów z nas,
albo zrobi z nas... naleśnik
przekraczający przyjęte dla tego gatunku granice. Dlatego też autor
dedykuje piosenkę tym bez których jej powstanie byłoby nie możliwe:
Marianowi Brandysowi, Leonardowi Cohenowi, Ernestowi Hemingwayowi, Karelowi
Krylowi i gen. Wieniawie-Długoszowskiemu
Przyjdź do nas Muzyczko,
już ciemno na mieście
cieplutkie jest łóżko,
na pewno się zmieścisz
nie wstydź się muzyczko,
głupiutkie poezje
tu wieczorem wyprawiamy,
żona ciebie nie zje
przytul się kochanie,
zatrzymajmy czas
w okruszynach intymności
nim historia znów zapuka nam do drzwi
pięścią nieproszonych gości
Pijmy tanie wino,
zatrzymajmy czas,
zaśpiewajmy stare pieśni,
nim historia zrobi szwoleżerów z nas,
albo zrobi z nas... naleśnik,
nie bój się muzyczko,
to tylko pistolet,
że dzwon bije komuś,
uczyli cię w szkole
- Pomacaj muzyczko
jak spust chodzi miękko
gdy się rano obudzimy,
już będziesz piosenką,
przytul się kochanie,
zatrzymajmy czas
w okruszynach intymności
nim historia znów zapuka nam do drzwi
pięścią nieproszonych gości
Pijmy tanie wino,
zatrzymajmy czas,
zaśpiewajmy stare pieśni,
nim historia zrobi szwoleżerów z nas,
albo zrobi z nas... naleśnik,
Pistolet muzyczko,
to nagan dziadunia,
braciszek go znalazł,
oliwił jak umiał,
Brat dorósł - ma żonę,
i jaką kobietkę
mówi - może kiedyś zagram
w rosyjską ruletkę
przytul się kochanie,
zatrzymajmy czas
w okruszynach intymności
nim historia znów zapuka nam do drzwi
pięścią nieproszonych gości
Pijmy tanie wino,
zatrzymajmy czas,
zaśpiewajmy stare pieśni,
nim historia zrobi szwoleżerów z nas,
albo zrobi z nas... naleśnik,
Nie bój się muzyczko,
jeszcze tylko refren
naprawdę już mamy
calutką piosenkę
Pistolet pod łóżko
połóżmy zwyczajnie
gdy zadzwoni rano budzik
to do niego walnę
przytul się kochanie,
zatrzymajmy czas
w okruszynach intymności
nim historia znów zapuka nam do drzwi
pięścią nieproszonych gości
Pijmy tanie wino,
zatrzymajmy czas,
zaśpiewajmy stare pieśni,
nim historia zrobi szwoleżerów z nas,
albo zrobi z nas... naleśnik
Akordy
a F a F a Przyjdź do nas Muzyczko, a F a F a już ciemno na mieście G G7 G G7 cieplutkie jest łóżko, G7 a d a na pewno się zmieścisz a nie wstydź się muzyczko, G G7 głupiutkie poezje G tu wieczorem wyprawiamy, G7 a d G7 a żona ciebie nie zje a przytul się kochanie, d zatrzymajmy czas G G7 a w okruszynach intymności a d a E7 nim historia znów zapuka nam do drzwi E pięścią nieproszonych gości a Pijmy tanie wino, d zatrzymajmy czas, G G7 a zaśpiewajmy stare pieśni, a d a E7 nim historia zrobi szwoleżerów z nas, a E a albo zrobi z nas... naleśnik,Komentarz JKK
- Skoro mówiliśmy o kolażu... "Piosenka o nielegalnym posiadaniu broni" dedykowana jest Cohenowi, Hemingwayowi, Brandysowi, Krylowi i Wieniawie-Długoszowskiemu...- Wieniawa-Długoszowski pisał również takie wiersze pijackie... I była taka piosenka , którą - jeśli sam nie napisał 0 to na pewno często śpiewał, która brzmiała: "Więc pijmy wino szwoleżerowie, niech troski zginą w rozbitym szkle" i to jest ten mój ukłon. Tamta piosenka jest taką szarmancką opowieścią o wojence, a ta moja też jest z łezką w oku. On bardzo pięknie wiersze pisał, jak ten nurt. Tam nie było żadnego patosu... Przez pewien czas był adiutantem Piłsudskiego, a jednocześnie przyjaźnił się ze skamandrytami, w bardzo wielu skamandryckich biografiach się przewija. Bardzo dziwna i tragiczna postać - potem jakoś wykolejony na boczną linię dyplomatyczną i popełnił samobójstwo na samym początku wojny. Wielkiej wrażliwości człowiek - taki żołnierzyna, co pisał wiersze, przyjaźnił się z Tuwimem i pił z nim wódkę... I nie tylko, bo ze Słonimskim i całą resztą. Pisał o wojence w sumie też z takim wielkim przymrużeniem oka.
- A Hemingway? Samobójstwo?
- Tak...
- Kryl? Niestety nie słyszałem oryginału, a jedynie wykonania Tosi Krzysztoń...
- Ładnie śpiewał chłopak... chociaż też nie miał warunków, ale robił to naprawdę z serca duszy. Z tym, że potem był na tę emigrację skazany, bo w czasie Praskiej Wiosny wydał płytę i taśmę ze strajku w szkole filmowej. A potem przeżył takie kilkanaście lat smutnej emigracji - śpiewanie w małych klubikach, w jakichś kabaretach... i alkoholizm, takie różne historie. A dedykowałem mu dlatego właśnie, że pięknie śpiewa, że mi się tak bardzo podobały te jego opowieści - piosenki...
- A Cohen...?
- Tam była taka sztuczka... Brzmienie - jak to mówią: "sound" - niepowtarzalne brzmienie. Odkryłem taką prostą formułkę, że on się troszeczkę spóźnia w stosunku do gitary. I to sprawia takie jakieś zawieszenie, zamyślenie i taki dziwny klimacik śpiewu, który można podrobić. I ja w paru miejscach to próbowałem odrobinę podrabiać.
(...)
- A w wypadku Mariana Brandysa chodziło pewnie o "Koniec świata szwoleżerów" i o jego działalność związaną z KOR-em?
- On nie był członkiem KOR-u. Członkiem był, o ile pamiętam, Kazimierz Brandys. A on był mężem Mikołajskiej i był z tego "grajdoła". Ale tam chodziło o "Koniec świata szwoleżerów". Rozumiem, że w tej piosence jest taka przebitka - taka, że my znowu robimy powtórkę z historii, tylko śmiesznymi środkami. Ale że sprawa jest cienka i nie wiadomo, czy nie będzie "naleśnika", bo wtedy nie było do końca wiadomo, czy nie będzie "naleśnika".
(Poza państwowym monopolem - Jan Krzysztof Kelus)